Sposoby na poprawę cery jesienią

jesień

Jesień to czas, gdy wszystko się zmienia. Liście zmieniają kolory, spada temperatura powietrza, ziemia twardnieje, Słońce mniej grzeje i ptaki już wszystkie odleciały. To pora roku, podczas której zmieniamy garderobę, opony w samochodach oraz godzinę w zegarkach. To także idealny czas na to, by zmienić swoją poranną i wieczorną pielęgnację cery. Jesień daje nam możliwość dodania do naszych zabiegów pielęgnacyjnych takich elementów o jakich trzeba było zapomnieć latem. Po pierwsze, możemy wprowadzić do pielęgnacji kwasy, które często są przeciwwskazane w czasie wysokich temperatur i dużego nasłonecznienia, na jakie jesteśmy narażeni późną wiosną i latem. Jesienią, gdy Słońce szybciej chyli się ku zachodowi, a w dzień nie jest tak upalny, jak w miesiącach wakacyjnych, można pozwolić sobie na złuszczanie skóry przy użyciu kwasów właśnie. Dla niewprawionych i początkujących najlepszym rozwiązaniem są zabiegi kosmetyczne, które w swoim składzie zawierają kwasy. Kosmetyczka najlepiej dobierze rodzaj kwasów oraz stopień złuszczenia, jaki aktualnie potrzebny jest naszej cerze. Tańszą alternatywą dla drogich zabiegów oferowanych przez salony kosmetyczne mogą być na przykład toniki z kwasami. Warto zwrócić uwagę na tak zwane kwasy BHA, które oparte są na kwasie salicylowym. Toniki te występują w różnych stężeniach, jednak na początku przygody z kwasami warto zacząć od niskich stężeń, na przykład stężenia 2%. Nie wolno także zapominać o ochronie skóry filtrami SPF, gdyż nawet późną jesienią i zimą nasza twarz narażona jest na działanie promieni UV, zarówno UVA jak i UVB. Szczególnie ważna staje się ochrona przeciwsłoneczna, gdy do pielęgnacji dodajemy kwasy, które uwrażliwiają skórę i z założenia pozbawiają ją zewnętrznej, starej warstwy naskórka. Innym kwasem, który ma mniejsze działanie drażniące niż kwasy z grupy BHA, jest kwas PHA, czyli glukonolakton. Kwas ten działa przede wszystkim nawilżająco i kojąco a złuszczanie nie jest tak widoczne, jak w przypadku innych kwasów. Charakteryzuje się tym, że można go stosować nawet przy niewielkiej ochronie przeciwsłonecznej. Wszystkie kwasy mają działanie przede wszystkim złuszczające, dzięki czemu można w łatwy sposób pozbyć się zrogowaciałego naskórka, który zalega na naszej twarzy po lecie. Przy systematycznym stosowaniu można zaobserwować spłycenie niewielkich zmarszczek mimicznych, wyrównanie kolorytu skóry oraz zmniejszenie blizn potrądzikowych. Stosując toniki z kwasami odświeżamy skórę i sprawiamy, że staje się ona bardziej promienna i świetlista, dzięki czemu wygląda na wypoczętą i świeżą. Gdy już wybierzemy kwas odpowiedni dla siebie, zdecydujemy się na konkretny zabieg kosmetyczny z jego użyciem lub postanowimy zakupić konkretny tonik, należy zaopatrzyć się w silnie nawilżający krem, który wspomoże działanie kwasu i sprawi, że łuszcząca się skóra nie będzie uciążliwa a makijaż będzie się dobrze trzymał. Kolejnym elementem jesiennej pielęgnacji powinny być także maseczki. Ponieważ jesienią częściej mamy czas i ochotę na gorące kąpiele i dłuższe chwile spędzone w łazience, warto zainwestować w dobrej jakości maski regenerujące i nawilżające. Szczególnie polecanymi maskami są te z algami i z kwasem hialuronowym, który intensywnie nawilża i odbudowuje naskórek. Jeśli nie jesteśmy fanami masek, które trzeba zmywać, można skorzystać z szerokiego wachlarza masek w postaci gotowych kompresów, nasączonych chusteczek w kształcie twarzy, z odpowiednio wyciętymi otworami na oczy, usta i nos. Takie rozwiązanie jest idealne, gdy mamy chwilę na przykład na słuchanie ulubionej muzyki i leżenie w bezruch, gdyż takiej pozycji wymaga formuła wyżej wspomnianych masek. Jeśli natomiast wolimy produktywnie spędzać czas i jednocześnie dbać o formę naszej skóry, lepszym rozwiązaniem będą maseczki w postaci pasty, którą po kilkunastu minutach po aplikacji należy zmyć ciepłą wodą. Jesień, oprócz całej palety barw natury, daje nam możliwość wypróbowania wielu nowych elementów pielęgnacji, na które nie było czasu latem.

Related posts